Nie masz czasu na przeczytanie całego artykułu? Posłuchaj podsumowania w 2 minuty.
Cyfrowa transformacja zwykle nie kończy się niepowodzeniem z powodu technologii.
Zawodzi, ponieważ firmy wybierają niewłaściwe miary sukcesu dokładnie w momencie, gdy uczciwy pomiar wymusiłby podjęcie niewygodnych decyzji.
W firmach, które już znajdują się pod presją finansową i operacyjną, inicjatywy cyfrowe często stają się sposobem na pozostanie zajętym bez konfrontacji z tym, co już nie działa. Znaki ostrzegawcze są widoczne wcześnie, ale są filtrowane przez wskaźniki KPI, które przedkładają komfort nad przejrzystość.
Dlaczego transformacja cyfrowa staje się bezpiecznym miejscem do ukrycia?
W wielu organizacjach transformacja cyfrowa rozpoczyna się, gdy wydajność już spadła.
Marże są pod presją.
Prognozy są coraz mniej wiarygodne.
Struktury kosztów nie pasują już do rzeczywistości rynkowej.
Jednak codzienne operacje nadal funkcjonują wystarczająco dobrze, aby stworzyć wrażenie, że czas się zatrzymał.
Programy cyfrowe wkraczają w to środowisko jako obietnica postępu. Nowe systemy, pulpity nawigacyjne i analizy tworzą aktywność i narrację. Ale zamiast wyjaśniać rzeczywistość, często ją łagodzą.
Pierwszym prawdziwym problemem nie jest wykonanie. Jest nim pomiar.
Wskaźniki KPI, które wyglądają rozsądnie, ale nic nie zmieniają
Gdy przywództwo waha się przyznać do problemów strukturalnych, wskaźniki KPI po cichu zmieniają ton i intencje.
Typowe przykłady obejmują:
- Mierzenie przyjęcia systemu zamiast wpływu finansowego
- Śledzenie kamieni milowych projektu zamiast wyników operacyjnych
- Raportowanie statystyk użytkowania zamiast poprawy kosztów lub marży
- Podkreślanie “zaangażowania” zamiast wpływu na produktywność lub przepływy pieniężne
Żaden z tych wskaźników nie jest zły sam w sobie. Problemem jest to, co zastępują.
Odpowiadają one na pytanie “Czy coś robimy?”.”
Unikają pytania “Czy to naprawia biznes?”.”
Z czasem te wskaźniki KPI odłączają transformację od rzeczywistości gospodarczej.
Dlaczego jest to problem przywódczy, a nie cyfrowy?
Niewłaściwe wskaźniki KPI rzadko są wybierane przypadkowo.
Odzwierciedlają one zachowania przywódcze pod presją.
Kiedy kadra kierownicza nie jest gotowa na nieodwracalne wybory, pomiary stają się defensywne. Wskaźniki są wybierane w celu opóźnienia odpowiedzialności, zarządzania polityką wewnętrzną i zachowania opcjonalności tak długo, jak to możliwe.
Transformacja cyfrowa staje się buforem między rzeczywistością a podejmowaniem decyzji.
Z tego powodu organizacje mogą wydawać się bardzo aktywne, podczas gdy ich wyniki wciąż się pogarszają. System działa dokładnie tak, jak został zaprojektowany.
Sygnały finansowe, których należy unikać dzięki wskaźnikom KPI
W firmach borykających się z trudnościami najważniejsze sygnały zwykle pojawiają się poza pulpitami transformacji.
Zwiększa się zmienność przepływów pieniężnych.
Zmniejsza się kapitał obrotowy.
Warunki dostawców po cichu się pogarszają.
Dokładność prognozy spada.
Gdy cyfrowe KPI nie łączą się z tymi wskaźnikami, organizacja traci system wczesnego ostrzegania. Raportowanie transformacji staje się spolszczone, a kontrola finansowa słabnie.
Jest to często punkt, w którym zespoły finansowe zaczynają zgłaszać obawy, które są potwierdzane, ale nie są podejmowane żadne działania.
Kiedy strategia zamienia się w teatr performatywny
Wraz ze wzrostem rozbieżności między zgłaszanymi postępami a rzeczywistymi wynikami, strategia cyfrowa staje się performatywna.
Zaczynasz dostrzegać znajome wzorce:
- Kryteria sukcesu zmieniają się w połowie procesu
- Nowe wskaźniki zastępują stare bez wyjaśnienia
- Komitety sterujące rosną, decyzje podejmowane są powoli
- Raportowanie poprawia się, podczas gdy wyniki pozostają w stagnacji
Na tym etapie transformacja cyfrowa nie jest już inicjatywą zmiany. Jest to mechanizm stabilizujący dla lęk przed przywództwem.
Firma jeszcze nie upada, ale traci czas, którego nie może odzyskać.
Dlaczego zwlekanie utrudnia rozwiązanie problemu?
Prawdziwą szkodą spowodowaną przez niewłaściwe wskaźniki KPI nie jest natychmiastowa porażka. Jest nią opóźnione rozpoznanie.
Do czasu, gdy liderzy uznają, że transformacja cyfrowa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, podstawowy model biznesowy jest często słabszy niż wcześniej. Opcje, które istniały wcześniej, są teraz droższe, bardziej ryzykowne lub nie są już opłacalne.
To, co mogło być korygowane stopniowo, teraz wymaga zdecydowanych działań pod presją.
Gdzie pojawia się organ egzekucyjny
W pewnym momencie organizacje przestają prosić o lepsze pulpity nawigacyjne i zaczynają zadawać trudniejsze pytania.
- Wyniki, a nie aktywność, ujawniają, kto naprawdę sprawuje kontrolę.
- Gdy wskaźniki KPI zawodzą, nie można delegować odpowiedzialności.
- Resetowanie wskaźników wymaga autorytetu, a nie konsensusu.
Jest to często sytuacja, w której niezbędne staje się tymczasowe przywództwo wykonawcze. Nie po to, aby “naprawić cyfryzację”, ale aby ponownie zakotwiczyć pomiary w przetrwaniu biznesowym, gdy wewnętrzne przywództwo waha się to zrobić.
Firmy takie jak CE Interim są zwykle angażowane na tym etapie, gdy analiza nie jest już ograniczeniem, a brakującym elementem staje się władza wykonawcza.
Końcowe spostrzeżenie
Transformacja cyfrowa rzadko kończy się niepowodzeniem, ponieważ firmom brakuje danych.
Nie udaje im się to, ponieważ decydują się nie mierzyć tego, co wymusiłoby działanie.
Jeśli wskaźniki KPI sprawiają, że wszyscy czują się komfortowo, podczas gdy wyniki stoją w miejscu, problemem nie jest technologia. Jest nim opóźnienie przywództwa.
A takie opóźnienie zwykle kosztuje więcej, niż ktokolwiek się spodziewa.


