Dlaczego cięcie kosztów staje się pustym rytuałem w upadających firmach?

Nie masz czasu na przeczytanie całego artykułu? Posłuchaj podsumowania w 2 minuty.

Cięcie kosztów jest często przedstawiane jako dowód na to, że przywództwo działa.

Budżety są redukowane. Ustalane są cele dotyczące zatrudnienia. Projekty są wstrzymywane. Konsultanci tworzą pulpity oszczędnościowe. Zarządom pokazywane są liczby, które wyglądają na decydujące.

A jednak w wielu upadających firmach nic zasadniczo się nie poprawia.

Marże pozostają słabe. Powraca presja na gotówkę. Morale ulega dalszej erozji. Sześć lub dziewięć miesięcy później ogłoszony zostaje kolejny program kosztowy. Tym razem głośniej. Bardziej pilny. Mniej wiarygodny.

To nie jest porażka techniki.
Jest to porażka przywództwa, wyczucia czasu i intencji.

Kiedy cięcie kosztów przestaje być strategią

W zdrowych firmach dyscyplina kosztowa jest ciągła i selektywna. Wspiera ona jasny model biznesowy i wzmacnia strategiczne wybory.

W upadających firmach cięcie kosztów staje się czymś zupełnie innym.

Zmienia się w rytuał.

Organizacja wie, że biznes jest pod presją, ale przywództwo nie zaakceptowało jeszcze, co ta presja faktycznie oznacza. Zamiast podejmować decyzje strukturalne, liderzy sięgają po jedną dźwignię, która wydaje się wykonalna, ale nie jest ostateczna.

Cięcie kosztów idealnie wpisuje się w tę potrzebę.

Stwarza to pozory kontroli bez wymuszania decyzji o przyszłości firmy.

Dlaczego powtarzające się programy kosztowe sygnalizują poważniejsze problemy?

Kiedy cięcia kosztów są ogłaszane wielokrotnie, zwykle oznacza to, że trzy rzeczy są już prawdą.

Po pierwsze, podstawowy model biznesowy nie jest już strukturalnie opłacalny.
Koszty nie są przyczyną problemu. Są tam, gdzie pojawiają się objawy.

Po drugie, Wiarygodność przywództwa zaczęła podupadać.
Pracownicy nie wierzą już, że oszczędności “naprawią sytuację”, ale podporządkowują się, ponieważ nie widzą alternatywy.

Trzeci, trudne decyzje są odraczane.
Sprzedaż jednostki biznesowej, wycofanie się z rynku, zamknięcie zakładu lub zmiana przywództwa - wszystko to ma znaczenie polityczne i emocjonalne. Cięcie kosztów wydaje się bezpieczniejsze niż wybór kierunku, którego nie można odwrócić.

Z czasem wzorzec ten staje się samonapędzający. Każda runda cięć sprawia, że kolejna decyzja jest trudniejsza, a nie łatwiejsza.

Psychologiczna funkcja cięcia kosztów

Rzadko się to otwarcie przyznaje, ale ma to znaczenie.

Cięcie kosztów pełni ważną rolę psychologiczną w upadających organizacjach. Pozwala liderom czuć się odpowiedzialnymi bez poczucia narażenia.

Ogłaszanie oszczędności komunikuje działanie.
Unikanie decyzji strukturalnych pozwala zachować opcjonalność.
Rozprzestrzenianie bólu jest bardziej sprawiedliwe niż wybieranie zwycięzców i przegranych.

Problem polega na tym, że rynki nie nagradzają równowagi emocjonalnej. Nagradzają jasność.

Dostawcy, klienci, banki i kluczowi pracownicy nie postrzegają powtarzających się programów kosztowych jako dyscypliny. Postrzegają je jako wahanie.

Co po cichu niszczy cięcie kosztów

Najbardziej szkodliwe skutki rytualnego cięcia kosztów nie zawsze są widoczne w rachunku zysków i strat.

Z czasem prowadzi to do erozji czterech kluczowych zasobów.

I) Jakość wykonania spada.

Procesy stają się kruche. Mnożą się skróty. Odpowiedzialność słabnie, ponieważ zespoły nie rozumieją już, co jest najważniejsze.

II) Talent odchodzi wybiórczo.

Osoby osiągające najlepsze wyniki wychodzą jako pierwsze. Potrafią odczytywać sygnały. Nie czekają na trzecie lub czwarte “tymczasowe” zamrożenie kosztów.

III) Zaufanie upada.

Kiedy przywódcy obiecują, że “ta runda wystarczy”, a nigdy tak nie jest, wiarygodność zostaje trwale utracona.

IV) Wąskie opcje strategiczne.

Nabywcy, partnerzy i pożyczkodawcy dostrzegają niestabilność na długo przed tym, zanim przyznają się do niej liderzy. Zanim decyzje zostaną ostatecznie podjęte, są one podejmowane pod presją.

W tym momencie cięcie kosztów nie zachowało wartości. Ono ją pochłonęło.

Dlaczego cięcie kosztów nie przywraca kontroli

Kontrola nie wynika z ograniczenia wydatków.
Wynika to z dostosowania decyzji do rzeczywistości.

W upadających firmach cięcie kosztów jest często stosowane w celu uniknięcia nazwania niewygodnych prawd, takich jak:

  • Ta firma nie może wygrać na obecną skalę
  • Ta jednostka nie pasuje już do strategii grupy
  • Ta struktura przywódcza nie jest w stanie wykonać tego, co jest potrzebne
  • Tej pozycji rynkowej nie da się już obronić

Dopóki te prawdy pozostają niewypowiedziane, żadne oszczędności nie ustabilizują sytuacji.

Cięcie kosztów bez wskazania kierunku to ruch, a nie postęp.

Różnica między dyscypliną a opóźnieniem

Istnieje ważne rozróżnienie, które wiele organizacji pomija.

Dyscyplina kosztów wspiera strategię.
Rytuały cięcia kosztów wymienić jeden.

Dyscyplina wyostrza koncentrację.
Rytuał rozprzestrzenia ból.

Dyscyplina wzmacnia autorytet.
Rytuał ujawnia wahanie.

Gdy cięcie kosztów staje się główną reakcją na słabe wyniki, przywództwo straciło już kontrolę nad narracją.

Kiedy cięcie kosztów powinno wywołać inną rozmowę?

Powtarzające się programy kosztowe nie powinny uruchamiać kolejnego celu oszczędnościowego. Powinny one wywoływać zupełnie inne pytanie:

Jakiej decyzji unikamy, robiąc to ponownie?

W wielu przypadkach pytanie to prowadzi do dyskusji na temat restrukturyzacji, dezinwestycji, zmiany przywództwa lub zarządzanych wyjść. Nie są to łatwe rozmowy i właśnie dlatego cięcie kosztów jest wykorzystywane do ich odroczenia.

Odroczenie ma jednak swój własny koszt.

Gdzie pojawia się tymczasowe przywództwo?

Organizacje często rozpoznają ten wzorzec, zanim będą gotowe do działania.

Zarządy widzą powtarzalność. Kierownictwo odczuwa presję. Wewnętrzni liderzy mają trudności z przejściem od analizy do realizacji, ponieważ wymagane decyzje definiowałyby koniec czegoś.

Jest to zazwyczaj moment, w którym tymczasowe przywództwo staje się istotne.

Nie po to, by zaprojektować kolejny program kosztowy.
Ale by nieść autorytet tam, gdzie wewnętrzne przywództwo się waha, i wykonywać decyzje, których symboliczne działania nie mogą już zastąpić.

Rolą nie jest ratowanie twarzy. Jest nią przywrócenie kontroli.

Prawdziwe pytanie, na które cięcie kosztów nie daje odpowiedzi

Cięcie kosztów odpowiada na to pytanie:
“Jak zmniejszyć wydatki?”

Upadające firmy muszą odpowiedzieć na inne pytanie:
“Co musimy zdecydować teraz, aby później nie dryfować?”.”

Dopóki to pytanie nie zostanie bezpośrednio postawione, cięcie kosztów pozostanie tym, czym tak często staje się w zmagających się z trudnościami organizacjach.

Pusty rytuał, który wygląda jak działanie, ale po cichu przyspiesza upadek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potrzebny tymczasowy lider? Porozmawiajmy