Nie masz czasu na przeczytanie całego artykułu? Posłuchaj podsumowania w 2 minuty.
Firma Dun and Bradstreet zidentyfikowała ponad 44 000 firm w 174 gospodarkach, których co najmniej jedna przesyłka jest bezpośrednio narażona na zakłócenia w Cieśninie Ormuz od połowy marca 2026 roku.
Liczba ta obejmuje tylko bezpośrednią ekspozycję.
Liczba firm dotkniętych pośrednio, poprzez materiały, komponenty i towary pośrednie przepływające przez łańcuchy dostaw zależne od Zatoki Perskiej, jest znacznie większa.
Większość z tych firm nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że są narażone.
Nie dlatego, że są źle zarządzane, ale dlatego, że sposób, w jaki zwykle ocenia się ryzyko łańcucha dostaw, daje niepełny obraz, jeśli chodzi o zakłócenia w punktach węzłowych.
Diagnoza, którą większość firm już przeprowadziła, jest niewłaściwa
Kiedy zakłócenie uderza w region geograficzny, standardowa reakcja jest prosta. Firmy przeglądają listę dostawców, filtrują podmioty zlokalizowane w dotkniętym obszarze i oceniają ekspozycję na podstawie tego, co się pojawi.
Jeśli w Zatoce Perskiej nie ma żadnych dostawców, często dochodzi się do wniosku, że firma nie jest istotnie narażona.
Ta logika sprawdza się w przypadku lokalnych zakłóceń, takich jak przestoje w fabrykach lub regionalne awarie logistyczne.
Całkowicie załamuje się w przypadku zdarzeń typu chokepoint.
Punkt przeładunkowy ma wpływ nie tylko na firmy znajdujące się w jego pobliżu. Ma on wpływ na każdą firmę, której produkty zostały wyprodukowane przy użyciu materiałów, energii lub gazów przemysłowych, które przeszły przez niego w pewnym momencie łańcucha.
Cieśnina Ormuz to nie tylko szlak tranzytowy dla ropy naftowej. Jest to kluczowy korytarz eksportowy dla chemikaliów, produktów petrochemicznych, gazów przemysłowych i metali, które zasilają globalną produkcję.
Większość firm nie jest narażona tam, gdzie szukają. Są eksponowane tam, gdzie ich nie ma.
Jak materiały z Zatoki Perskiej docierają do hali produkcyjnej?
Mechanizm transmisji nie jest bezpośredni. Przechodzi przez wiele etapów przetwarzania, zanim dotrze do operacji użytkownika.
Ropa naftowa i gaz ziemny z Zatoki Perskiej są wysyłane głównie do azjatyckich kompleksów rafineryjnych i petrochemicznych. Zakłady te przekształcają surowe węglowodory w żywice polimerowe, półprodukty chemiczne, gazy przemysłowe i produkty rafinowane.
Produkty te są następnie włączane do komponentów, materiałów opakowaniowych, włókien syntetycznych, smarów, klejów i wytwarzanych towarów, które trafiają do europejskich i północnoamerykańskich łańcuchów dostaw.
Zanim producent w Europie lub Stanach Zjednoczonych odczuje skutki, oryginalny materiał z Zatoki Perskiej zdążył już wielokrotnie zmienić formę i przejść przez kilka zakładów.
Zakłócenie podąża tą samą ścieżką w odwrotnym kierunku.
Wczesne sygnały są już widoczne. Wzrost cen azjatyckich surowców wpłynął na rynki polimerów, a koszty opakowań i materiałów rosną we wszystkich regionach, niezależnie od tego, gdzie firmy zaopatrują się bezpośrednio.
Materiały, które już przechodzą przez ten łańcuch do twoich operacji
Zakres materiałów pochodzących z Zatoki Perskiej wprowadzanych do zachodniej produkcji jest szerszy niż większość ocen ryzyka.
Najbardziej krytyczne kategorie obejmują:
i. Żywice polimerowe i materiały opakowaniowe
Polietylen, polipropylen, PET i PVC pochodzą z surowców petrochemicznych z Zatoki Perskiej przetwarzanych w Azji. Inflacja kosztów opakowań pojawia się już niezależnie od lokalizacji dostawcy.
ii. Glikol monoetylenowy (MEG)
Kluczowy surowiec do produkcji włókien poliestrowych i opakowań przemysłowych. Zatoka Perska dominuje w globalnej podaży, a presja cenowa rośnie, ponieważ kupujący konkurują o alternatywy.
iii. Aluminium
Region ten wytwarza znaczną część globalnej podaży. Producenci motoryzacyjni i przemysłowi już zmniejszają zapasy, a cykle wymiany mierzone są w miesiącach.
iv. Kauczuk syntetyczny
Pochodna ropy naftowej, która szybko reaguje na zmiany cen ropy naftowej, wpływając na opony, uszczelki, węże i komponenty przemysłowe.
v. Gazy przemysłowe, takie jak hel
Katar dostarcza dużą część globalny komercyjny hel. Produkcja precyzyjna i produkcja półprzewodników już teraz odczuwają presję alokacyjną.
Ekspozycja łańcucha dostaw nie jest definiowana przez to, skąd kupuje. Jest ona definiowana przez to, z jakich materiałów została wykonana.
Metodologia trzech pytań służąca do mapowania rzeczywistej ekspozycji
Zrozumienie mechanizmu jest przydatne tylko wtedy, gdy prowadzi do działania. Następnym krokiem jest przekształcenie tej wiedzy w praktyczne podejście do mapowania.
Większość procesów związanych z ryzykiem dla dostawców zatrzymuje się na poziomie pierwszym. Mniejsza liczba obejmuje poziom drugi. Bardzo niewiele z nich dociera do poziomu trzeciego, gdzie ekspozycja na ryzyko Zatoki Perskiej zazwyczaj wchodzi poprzez przetwarzanie pośrednie.
Praktyczne podejście polega na zastosowaniu trzech pytań do każdego krytycznego elementu:
1. Od jakich surowców zależy mój dostawca?
Większość relacji z dostawcami koncentruje się na cenie, jakości i dostawie. Zależności materiałowe rzadko są szczegółowo mapowane.
2. Czy którykolwiek z tych materiałów zależy od łańcuchów dostaw związanych z Zatoką Perską?
Żywice polimerowe, aluminium, gazy przemysłowe i półprodukty chemiczne często pochodzą z tego regionu, nawet jeśli są przetwarzane gdzie indziej.
3. Co się stanie, jeśli zakłócenia potrwają kilka miesięcy?
Które nakłady stają się ograniczone, a które po prostu droższe? To rozróżnienie określa, gdzie należy podjąć natychmiastowe działania.
Ćwiczenie to zazwyczaj daje dwa wyniki. Jednym z nich jest lista zagrożeń kosztowych, które wymagają zarządzania komercyjnego. Drugi to lista ryzyk związanych z dostawami, które wymagają decyzji dotyczących zaopatrzenia.
Co ujawnia mapowanie i dlaczego prędkość ma znaczenie
Większość firm, które wykonują to ćwiczenie, odkrywa, że ich ekspozycja jest bardziej szczegółowa i natychmiastowa niż oczekiwano.
Wartość wczesnego mapowania nie polega na zrozumieniu ryzyka. Polega ona na przekształceniu tego zrozumienia w działanie, zanim wpływ pojawi się w wynikach finansowych.
Na tym etapie ograniczenie ulega zmianie.
Nie chodzi już o identyfikację ekspozycji. Chodzi o odpowiednio szybkie działanie.
Mapowanie ryzyka jest punktem wyjścia. Większość organizacji zwalnia tempo reakcji.
Gdzie wykonanie staje się ograniczeniem
Większość organizacji nie ma trudności ze zrozumieniem swojej ekspozycji, gdy przyjrzy się jej we właściwy sposób.
Mają trudności z szybkim działaniem.
Przeprowadzenie trzypoziomowego mapowania, weryfikacja zależności dostawców i przełożenie ustaleń na decyzje dotyczące zaopatrzenia i handlowe wymaga zarówno zdolności, jak i doświadczenia.
To właśnie tutaj firmy często wprowadzają tymczasowi liderzy łańcucha dostaw. Wchodzą do organizacji, przejmują odpowiedzialność za proces mapowania i przechodzą bezpośrednio do jego realizacji.
W przypadku zakłóceń na żywo kluczowe znaczenie ma skrócenie czasu między spostrzeżeniem a działaniem.
Myśl końcowa
Nie chodzi o to, czy łańcuch dostaw jest narażony na działanie cieśniny Ormuz.
Pytanie brzmi, czy zidentyfikowałeś już, gdzie znajduje się ta ekspozycja i kto jest odpowiedzialny za podjęcie działań, zanim dotrze ona do Twojej bazy kosztowej.
Do czasu, gdy pojawi się on w twoich liczbach, podjąłeś już decyzje, które go spowodowały.

