DLACZEGO CE INTERIM
Zbudowany przez operatorów.
Zaufany przez zarządy.
Nie wypełniamy ról. Prowadzimy misje.
25+
Kraje za pośrednictwem Valtus Alliance
GDZIE DZIAŁAMY
Tymczasowe wdrożenie wykonawcze
na 5 kontynentach.
Od Europy przez Zatokę Perską po obie Ameryki - liderzy wyższego szczebla, rozmieszczeni lokalnie.
5
Kontynenty i rozwój
Potrzebujesz tymczasowego kierownictwa na określonym rynku?Porozmawiaj z partnerem regionalnym
DLA KIEROWNIKÓW TYMCZASOWYCH
Twój następny mandat
zaczyna się tutaj.
CE Interim łączy kadrę kierowniczą wyższego szczebla ze znaczącymi zleceniami w Europie, obu Amerykach i na Bliskim Wschodzie.
60,000+
Kierownicy tymczasowi w naszej globalnej sieci
CENTRUM WIEDZY
Spostrzeżenia operatorów,
nie obserwatorzy.
Artykuły redakcyjne, badania i informacje od kadry kierowniczej, która była na miejscu.
25k+
Miesięczni czytelnicy

Restrukturyzacja, reorganizacja czy zamknięcie: wybór odpowiedniej przyszłości dla czeskiego zakładu

Starszy tymczasowy menedżer nadzorujący czeski zakład produkcyjny

W skrócie: Gdy czeska spółka zależna zajmująca się produkcją systematycznie nie osiąga swoich celów finansowych, szwajcarski właściciel staje przed wyborem jednej z trzech dróg: naprawy operacyjnej, restrukturyzacji strukturalnej lub uporządkowanego zamknięcia działalności. Właściwy wybór zależy od konkurencyjności produktów, rentowności jednostkowej i rezerwy płynności finansowej, przy uwzględnieniu obowiązków wynikających z czeskiego Kodeksu pracy i ustawy o upadłości. Każda z tych ścieżek wymaga innego mandatu kierowniczego i innego rodzaju uprawnień w terenie. Ryzyko nie polega na dokonaniu złego wyboru. Polega ono na braku jakiegokolwiek wyboru oraz utracie środków finansowych i czasu potrzebnych do podjęcia właściwej decyzji. Dlaczego szwajcarskie zarządy zwlekają z podjęciem decyzji dotyczących naprawy czeskich zakładów? W salach posiedzeń zarządów w Zurychu, Bazylei i Winterthurze rzadko dyskutuje się o osiągającym słabe wyniki czeskim zakładzie w sposób obiektywny. Szwajcarska grupa przemysłowa lub właściciel z sektora private equity, który zainwestował w nabycie, modernizację lub rozbudowę zakładu w Pilźnie, Brnie czy Libercu, ma dobre powody, by wierzyć w pierwotną uzasadnienie inwestycji. Zmiana tego stanowiska – publicznie, przed współpracownikami i inwestorami – jest naprawdę trudna. Instynktowne pragnienie, by dać zakładowi więcej czasu, jest uzasadnione. Kolejny zastrzyk kapitału, zmiana kierownictwa ds. sprzedaży lub kolejny kwartał oczekiwania na ożywienie popytu przemysłowego w Europie – każde z tych rozwiązań może wydawać się odpowiedzialnym i cierpliwym wyborem. Analiza sektora przemysłowego przeprowadzona przez PwC Szwajcaria, dotycząca restrukturyzacji produkcji, wskazuje na wzorzec leżący u podstaw tego instynktu: słaby eksport i utrzymująca się inflacja kosztów mogą przekształcić niewielki miesięczny deficyt gotówki w problem bilansowy, zanim kierownictwo w pełni zorientuje się w zaistniałej sytuacji. Trudność polega na tym, że opóźnienie nie jest postawą neutralną. Z każdym miesiącem, w którym zarząd odkłada decyzję dotyczącą naprawy, redukcji skali działalności lub zamknięcia, spółka zależna zużywa płynność finansową, która w innym przypadku mogłaby sfinansować odprawy, dostosowanie narzędzi produkcyjnych u klientów lub kontrolowane wycofanie się z działalności. Jeśli sytuacja będzie się przedłużać, wybór dokona się sam: wyczerpią się rezerwy gotówkowe, a kontrola przejdzie z rąk szwajcarskiej spółki macierzystej do czeskich banków, wierzycieli i sądów upadłościowych. Zadaniem zarządu jest podjęcie decyzji, póki ma jeszcze różne opcje do wyboru, a nie dopiero wtedy, gdy wybór zawęzi się do jednej możliwości. Kluczowe wyzwania związane ze strategiami naprawy zakładów należących do szwajcarskich właścicieli w całym korytarzu: czeskie zakłady produkcyjne często charakteryzują się wysokim poziomem zaawansowania technicznego i są głęboko osadzone w europejskich łańcuchach dostaw, co sprawia, że decyzja ma większe konsekwencje, a nie jest prostsza. Cztery czynniki strukturalne utrudniają podjęcie właściwej decyzji z Zurychu. Kryteria diagnostyczne: restrukturyzacja operacyjna, restrukturyzacja mocy produkcyjnych czy zamknięcie zakładu. Diagnoza nie polega na tym, jak źle wyglądają wyniki finansowe. Chodzi o to, co je powoduje. Cztery pytania, oceniane łącznie, wskazują na różne ścieżki postępowania. Kryterium diagnostyczne: Poprawa operacyjna, restrukturyzacja mocy produkcyjnych, uporządkowane zamknięcie Popyt rynkowy i portfel zamówień Popyt na produkty podstawowe jest silny; istnieją zaległe zamówienia, ale nie są one realizowane z powodu wąskich gardeł w zakładzie. Popyt uległ trwałej zmianie; konkretne, starsze linie produkcyjne są strukturalnie nierentowne. Popyt załamał się lub przeniósł się do regionów o niższych kosztach; nie pozostał żaden opłacalny rynek długoterminowy. Kondycja operacyjna: Awarie maszyn, słaba codzienna wydajność, wysoki poziom odpadów, niekonsekwentny nadzór na hali produkcyjnej. Nadwyżka mocy produkcyjnych; stałe koszty ogólne przewyższają bieżące i prognozowane wielkości produkcji o ponad 40 procent. Technologia produkcji jest przestarzała; kapitał niezbędny do modernizacji nie jest w stanie osiągnąć wymaganej stopy zwrotu. Marże wkładu jednostkowego Dodatnia marża brutto na jednostkę; straty wynikają z odpadów, nadgodzin i kosztów transportu premium. Marże zmienne są dodatnie w przypadku głównych linii produkcyjnych, a ujemne w przypadku linii drugorzędnych; nie udaje się pokryć kosztów ogólnych. Ujemna marża brutto nawet przy pełnej teoretycznej wydajności; rosnących kosztów nakładów nie da się przenieść na klientów. Rezerwa gotówkowa: Wystarczający kapitał obrotowy; tempo wypływu gotówki można zatrzymać w ciągu 60–90 dni od ustabilizowania się sytuacji na hali produkcyjnej. Płynność finansowa wystarczająca na trzy do sześciu miesięcy w celu sfinansowania odpraw, rozwiązania umów najmu i konsolidacji linii produkcyjnych. Płynność finansowa jest poważnie ograniczona; kontynuacja działalności wiąże się z ryzykiem odpowiedzialności członków zarządu oraz niewypłacalności zgodnie z prawem czeskim. Gdy marże brutto utrzymują się, a portfel zamówień pozostaje nienaruszony, zakład wymaga poprawy wyników operacyjnych. Gdy konkretne linie produkcyjne są przestarzałe lub powierzchnia zakładu nie odpowiada już popytowi, konieczna jest restrukturyzacja. Gdy wskaźniki ekonomiczne na jednostkę są ujemne, a technologia nie nadaje się do ekonomicznej modernizacji, zarząd rozważa uporządkowane zamknięcie zakładu, niezależnie od tego, czy już to ogłosił, czy nie. Dostosowanie uprawnień kierownictwa do mandatu restrukturyzacji czeskiego zakładu Te trzy ścieżki nie są różnymi stopniami intensywności tego samego zadania. Każda z nich wymaga odrębnego mandatu, odrębnego zakresu uprawnień i innego poziomu tolerancji ryzyka, a powyższa diagnoza powinna decydować o tym, którą z nich zarząd zleci. Przyznanie uprawnień przed zakończeniem diagnozy spowoduje, że mandat będzie oparty na założeniach, a nie na faktach dotyczących zakładu. Jak wynika z badań McKinsey dotyczących przywództwa w procesie naprawy, tempo realizacji i uprawnienia decyzyjne muszą odpowiadać stawce konkretnego mandatu, a nie ogólnemu, tymczasowemu zleceniu. Przyznanie niewłaściwych uprawnień do niewłaściwego mandatu jest jednym z częstszych sposobów, w jaki zarząd traci czas, którego nie da się odzyskać: specjalista ds. restrukturyzacji bez uprawnień ustawowych nie może przeprowadzić likwidacji, a menedżer nastawiony na likwidację będzie traktował każdy problem operacyjny jako śmiertelny, nawet jeśli realne jest ożywienie działalności. Jak kierownictwo tymczasowe łączy centralę w Zurychu z oddziałami w Czechach Żadnej z tych trzech ścieżek nie da się zrealizować wyłącznie z Zurychu, a żadnej nie należy pozostawiać całkowicie lokalnemu zespołowi do samodzielnej interpretacji. Centrala potrzebuje rzetelnej, szczegółowej bazy faktów: kosztów jednostkowych, danych dotyczących odpadów, rezerwy gotówkowej, ryzyka związanego z klientami – przedstawionych w kategoriach, na podstawie których zarząd może podjąć działania, a nie w formie miesięcznego podsumowania, które jest zbyt zagregowane, by mogło być użyteczne. Lokalna jednostka operacyjna potrzebuje jednego odpowiedzialnego menedżera o jasno określonych uprawnieniach, tak aby kierownictwo zakładu nie musiało zarządzać procesem naprawy, restrukturyzacji lub likwidacji w oparciu o sprzeczne instrukcje pochodzące jednocześnie od wielu interesariuszy. Rolą CE Interim jest stworzenie tej wspólnej bazy faktów oraz ustanowienie jednej linii odpowiedzialności, a następnie powołanie menedżera, którego uprawnienia odpowiadają mandatowi, na który faktycznie wskazuje diagnoza. Oznacza to potwierdzenie, jeszcze przed rozpoczęciem działań, które decyzje pozostają w gestii szwajcarskiego zarządu, które przechodzą do kierownika tymczasowego oraz co spowodowałoby eskalację sprawy z powrotem do Zurychu: na przykład pogorszenie się wyników ekonomicznych jednostki poniżej progów określonych w briefie mandatu lub sygnał od klienta, że zamierza powołać się na klauzulę wstrzymania produkcji. Te czynniki wyzwalające są uzgadniane przed rozpoczęciem pracy kierownictwa, a nie improwizowane w trakcie realizacji zlecenia. Po zdefiniowaniu zlecenia sprawdzony menedżer, którego kompetencje odpowiadają zleceniu, może

Niewypłacalność dostawcy motoryzacyjnego zaczyna się w momencie anulowania zamówienia przez producenta OEM

Niewykorzystana linia do produkcji części samochodowych po anulowaniu programu OEM

Niewypłacalność dostawców z branży motoryzacyjnej często ma swój początek w momencie, gdy producent OEM wycofuje program, który pokrywał koszty stałe zakładu. W niniejszym artykule wyjaśniono, w jaki sposób spadek wielkości produkcji przekształca się w kryzys płynności finansowej, kiedy powstają obowiązki związane ze złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości oraz w jaki sposób zarządy muszą podjąć decyzję o restrukturyzacji, sprzedaży lub zamknięciu przedsiębiorstwa.

CE INTERIM

Platforma tymczasowego zarządzania kadrą kierowniczą

Jestem...

Klient / Firma

Zatrudnianie tymczasowego kierownictwa

Interim Manager

Poszukiwanie mandatów